Pożegnanie z politycznym przedszkolem. Czym jest Demokracja Obywatelska i dlaczego idziemy DO Przodu?
Czy zauważyłeś, że polska debata publiczna przypomina nieskończony odcinek serialu, w którym aktorzy krzyczą na siebie coraz głośniej, choć od dekad grają tę samą scenę? Zmieniają się dekoracje, logotypy partii i nazwiska premierów, ale scenariusz pozostaje ten sam: obiecać wszystko, wygrać wybory, a potem przez cztery lata zarządzać rozczarowaniem suwerena. W ruchu Demokracja Obywatelska – DO Przodu uznaliśmy, że problemem nie są aktorzy, ale sam teatr. Postanowiliśmy go zburzyć i zbudować od nowa.
Wyjaśnijmy sobie fundamenty tej zmiany. To nie jest „kolejna oferta polityczna”. To zmiana “systemu operacyjnego” polskiego państwa.
System, który uczy nas dorosłości
Demokracja Obywatelska (DO) to w swojej istocie „silnik” sprawczości. Obecny model parlamentarny to relacja typu „rodzic–dziecko”. Politycy (rodzice) mówią nam, co jest dla nas dobre, a my (dzieci) mamy raz na cztery lata grzecznie wskazać, kto ma nas pilnować. System DO kończy z tym infantylizmem. Przechodzimy na model „dorosły–dorosły”.
W tym nowym układzie Twoim głównym narzędziem władzy nie jest papierowa karta wrzucana do urny raz na kilka lat, ale smartfon z bezpieczną aplikacją. Każda kluczowa ustawa, każda reforma, która bezpośrednio dotyka Twojego portfela, zdrowia czy bezpieczeństwa, trafia pod Twój osąd. Jeśli jako społeczeństwo osiągniemy próg frekwencji – decydujemy my. Jeśli sprawa jest niszowa – Parlament wykonuje swoją tradycyjną pracę. To hybryda, która łączy dynamikę bezpośredniego wpływu z profesjonalizmem zarządzania państwem.
Co więcej, system DO wprowadza coś, co w biznesie jest standardem, a w polityce dotąd nie istniało: ciągłą ocenę. Wybrany urzędnik czy poseł nie jest już bezkarnym „panem na włościach”. Jest oceniany przez pryzmat kompetencji i dowożonych wyników. W systemie Humanity OS to Twoja satysfakcja jako „klienta” państwa decyduje o politycznym „być albo nie być” każdego kandydata.
Kandydaci-Interfejsy: Koniec ery profesjonalnych krzykaczy
Zmieniając system, musimy zmienić profil ludzi, którzy go obsługują. Dotychczasowa polityka promowała krzykaczy, populistów i ludzi lojalnych wyłącznie wobec szefa partii. My szukamy kandydatek i kandydatów, którzy są ich całkowitym przeciwieństwem. Nazywamy ich „Interfejsami”.
Kandydat-Interfejs to ekspert w swojej dziedzinie – naukowiec, manager, doświadczony przedsiębiorca czy oddany sprawie społecznik. To człowiek, który odniósł sukces poza polityką i nie szuka w Sejmie ciepłej posady, ale możliwości służenia wspólnocie. Jego rola jest prosta: ma być merytorycznym głosem w debacie, ale w momencie głosowania staje się lojalnym przekaźnikiem woli obywateli wyrażonej w aplikacji. To koniec ery „poselskiego widzimisię”. Jeśli obywatele w aplikacji mówią „tak”, Poseł-Interfejs naciska zielony przycisk, nawet jeśli jego prywatna opinia jest inna. To najwyższa forma szacunku dla suwerena.
Ruch DO Przodu: Odcięcie od przeszłości, marsz ku przyszłości
O ile Demokracja Obywatelska jest technologią i strukturą, o tyle Ruch DO Przodu jest naszą wspólną wizją celu. Przez ostatnie trzydzieści lat Polska była więźniem tematów zastępczych. Kłótnie o historię, ideologiczne wojny i personalne animozje politycznych liderów „zabetonowały” naszą energię.
Ruch DO Przodu to sygnał do ataku na prawdziwe problemy. Chcemy definitywnie „zamknąć” tematy, które nas dzielą, za pomocą sprawiedliwych, obywatelskich rozstrzygnięć, by wreszcie ruszyć do rozwiązywania wyzwań XXI wieku. Nasza wizja jest prosta: Polska bezpieczna, Polska dostatnia, Polska zdrowa.
Idziemy DO Przodu, bo nie chcemy już tracić czasu na analizowanie traum przeszłości. Interesuje nas zamożność Polaków budowana na uproszczonych podatkach i nowoczesnej technologii. Interesuje nas bezpieczeństwo 2.0 – silna armia wsparta odpornością cyfrową. Interesuje nas system zdrowia, który leczy, zamiast administrować kolejkami. Chcemy Polski, która nie goni świata, ale sama wyznacza standardy – jako pierwszy naród, który odważył się wdrożyć system Demokracji Obywatelskiej.
2027: Wielkie laboratorium wolności
Nie startujemy w wyborach 2027 roku po to, by usiąść przy okrągłym stole i negocjować z obecnym duopolem. Startujemy solo, celując w 33–50% wyborców, którzy mają już dość bycia petentem we własnym kraju. Nie interesują nas koalicje oparte na podziale łupów. Naszą jedyną koalicją jest ta zawarta z Tobą – obywatelem.
Budujemy ten projekt jako otwarty dla wszystkich. Polska ma być pierwszym laboratorium, w którym udowodnimy, że cyfrowa, bezpośrednia demokracja to nie utopia, ale najbardziej efektywny sposób zarządzania nowoczesnym społeczeństwem.
Czas przestać narzekać na zły scenariusz. Czas wziąć smartfon do ręki i zacząć pisać własną historię. Idziemy DO Przodu. Razem.